niedziela, 27 września 2009

Luigi Bosca w Aperitifie


Zaskakująco dobre wino (8,7 punktów bym dała!) zdarzyło mi się wypić w Aperitifie przy Siennej. Było to Pinot Noir Luigi Bosca Reserve z 2006. 8 miesięcy dębowej beczce w tym wypadku zdecydowanie nie zaszkodziło. Zaraz po otwarciu w bukiecie było czuć wprawdzie siarkę, ale po 20 minutach wyłonił się przyjemny zapach – niech mnie kule biją, jeśli nie był to sernik z polewą czekoladową z musem ze świeżych truskawek. W ustach wino aksamitne i krągłe, w końcówce pojawił się lekki posmak pieczonych jabłek. Nie ma w tym winie owocowej eksplozji, która czasem czyni wina z Nowego Świata trochę banalnymi.
Cena za butelkę w restauracji: 99 zł.

Nie jedliśmy kolacji w Aperitifie, jedynie całkiem poprawną minestrone, w której jednakowoż mogło pływać nieco więcej jagnięcych pulpecików ogłoszonych w menu. Szkoda, że nie serwują w Aperitifie małych zakąsek do wina, choćby oliwek jakichś, bo jakoś tak łyso z samą butelką na stole...

wtorek, 8 września 2009

Ancora na lunch

Poszliśmy dziś na lunch do Ancory (Dominikańska 3). Zamiast zamawiać z karty, poprosiliśmy o menu lunchowe, które zawiera z resztą dużo tańsze propozycje. Wprawdzie nie były to takie fajerwerki, jakich doświadczyć można przy zamawianiu z głównej karty, lecz zaprawdę - bardzo przyzwoity zestaw na stosunkowo długą przerwę obiadową w dniu powszednim. Na początek był rosół z ziołowym omletem miast makaronu, któremu to rosołowi przyznać mogę w mojej prywatnej skali zadowolenia smakowego 7 punktów na 10 możliwych. Nastąpiły po nim kurki w śmietanie, wycenione na 8. Całość uzyskała wsparcie moralne ze strony kieliszka Macon 2006 La Roche Vineuse, które było zacne (8,5). Efekt końcowy z dodatkową kawą był zadowalający i przyjemny, wart zapewne powtórzenia.

Za danie z menu lunchowego przyjdzie zapłacić od dziesięciu do dwudziestu paru złotych.

wtorek, 1 września 2009

Vigne della Rocca, Ronchi di Manzano 2006



Cabernet Franc ze wszystkimi jego skutkami. Bukiet niespotykany, poważny, żadnych tam krotochwilnych owoców - chrzan, liście warzyw, wilgotna ziemia. Dopiero po 20 minutach ujawniła się delikatna wanilia; ale w ustach delikatne, okrągłe,łagodne i przeciągłe. Taniny wyraziste, lecz powściągliwe. Wino w sumie dość proste, ale wszystko w nim jest na swoim miejscu, wszystko wyraźne, a razem tworzy ładną, sensowną całość. Jak młody perszeron, niby grubo ciosany, a wdzięcznej postaci. Można by nawet wypić to wino samo dla siebie, bez jedzenia, a i tak byłaby to czynność miła. Butelka w cenie przystępnej - 10 euro (Enoteca w Tarcento). Zdecydowanie dobre wino.